Czułam się całkiem źle w szkole.
Niedoceniona, niechciana, samotna...
W domu kilka problemów rodzinnych na raz.
Skończyły się moje leki...
Dostałam ataku nerwicy.
Ciężko mi się zupełnie uspokoić, myślę o złych rzeczach, jestem samotna i bezradna.
Nerwobóle mi dokuczają a myśli są nie do ogarnięcia.
Mam dosyć, jestem zmęczona.
W czwartek idę do psychologa, specjalnie mam wizytę szybciej, bo potrzebuję porozmawiać.
Czasem myślę, że ja tego wszystkiego chcę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania! \(.___.)/